Już kilka razy miałam przyjemność uczestniczyć w sesjach zdjęciowych u Marty. Pierwsza była ponad 5 lat temu:) Marta ma swój własny styl – jej ujęcia, kolory są ponadczasowe, naturalne, pełne uroku i jedyne w swoim rodzaju. Zdjęcia w plenerze są zawsze w ciekawej lokalizacji. Zresztą… Marta nawet zwykłą łąkę koło domu potrafi pokazać niczym leśną polanę z bajki! Na sesjach w studio nigdy nie idzie na łatwiznę – nie dla niej sztuczne tła, kiczowate „wystawki”. Zawsze wyszuka coś super – bo kto by wpadł na pomysł, żeby wtaszczyć na piętro do studio stuletnią szafę? Na koniec napiszę o atmosferze na sesji – u Marty jest zawsze wesoło, jest pełne zrozumienie i empatia, jest swobodnie, nie spieszymy się… no i dzieci ją uwielbiają!
Justyna





